Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 marca 2010

Kukurydziane laddu - przysmak dzieci

laddu
Laddu to tradycyjne indyjskie słodycze, robi się je najczęściej z mąki cieciorkowej (besan). Tylko spróbujcie taką kupić poza Warszawą i Krakowem! Jeśli się uda - bardzo polecam jej użycie, bo jest pyszna. Dla wszystkich, poza szczęśliwcami z wielkich miast, wymyśliłam wersję kukurydzianą.
Ogromną zaletą dla niektórych może być to, że te kuleczki mają skład zbliżony do ciasteczek, a nie wymagają użycia piekarnika. Przepis na besan laddu (lub laddoo) znajduje się w każdej książce o kuchni indyjskiej. Są one najwyraźniej tak popularne, jak nasze pączki. Pamiętacie film "Czasem słońce, czasem deszcz"? Jednego z bohaterów przezywano w dzieciństwie Laddu (przepadło w tłumaczeniu niestety, ale słychać w piosence), bo był mocno pączusiowaty.
A oto moja wersja tych słodziutkich kuleczek:

KUKURYDZIANE LADDU

20 dkg mąki kukurydzianej (ok. 1 1/2 szklanki)
1 kostka masła (dobrej jakości)
ok. 10 dkg cukru pudru (1/2 szklanki, można troszkę więcej)
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

W garnku powoli stopić masło, dodać mąkę i stale mieszając prażyć 15 - 20 minut na niezbyt dużym ogniu, dodać kardamon i poprażyć jeszcze 2 minuty. Zdjąć garnek z ognia, dodać cukier i starannie wymieszać. Po lekkim przestudzeniu formować kuleczki. Uwaga: początkowo może się to wydawać trudne, bo przy zbyt silnym nacisku rozpadają się. Trzeba wyczuć jaką ilość masy jest nam najwygodniej formować w dłoni, żeby nacisk był równomierny - komuś może być łatwiej lepić duże laddu, wielkości mandarynki, a mnie wychodziły jak małe włoskie orzechy. Po odłożeniu w chłodne miejsce kulki twardnieją i już nie mają skłonności do rozpadania się.

To najprostsza wersja, ale przepisy są różne. Wiele z nich poleca dodatek wiórków kokosowych, mielonych lub siekanych orzechów, migdałów, różne aromaty i przyprawy (wanilię, cynamon), czasami bakalie. Wypróbowanym przeze mnie dodatkiem jest masło z orzeszków ziemnych (1-2 łyżki), przypuszczam, że tahini czy prażony sezam też byłyby dobre. Do słodzenia można użyć podobno fruktozy, lecz ja nie eksperymentowałam na razie. Można też zrobić laddu z pure grochowego, ze zmielonego w młynku do kawy grochu, a nawet ze zwykłej mąki. Wybrałam kukurydzianą, bo mi konsystencją przypominała mąkę z ciecierzycy i faktycznie - kuleczki bardzo podobnie rozpadają się na języku, jednak smakiem nieco ustępują tym cieciorkowym (które kiedyś robiłam). Może jednak dla dzieci są nieco lżej strawne takie kukurydziane, a że dzieciom smakują, to udowodnione!