Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiramisu deser. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Teraz misiu ;)


Od dawna byłam ciekawa, jak to smakuje, a będąc w "ciepłych krajach" nie miałam czasu spróbować ^-^
Moje tiramisu jest kompilacją przepisu mojej koleżanki Joasi oraz Kuby, co pichci z moimi dzikimi fantazjami smakowymi. Okazało się dość winne w smaku, z powodu serka Turek kupionego na wagę w pewnym supamaka. Przepisu nie będę tu powtarzać za Kubą, nadmienię tylko, że likier był ten, co trzeba, glazurowane biszkopty również (nawet na ich opakowaniu było zdjęcie porcji tiramisu) ale z wina zrezygnowałam, za to do kremu dodałam nieco likieru "Vaječný cream" (czeski odpowiednik adwokata). Deser jest równie dobry w dniu przygotowania jak dnia następnego. Skąd nazwa "teraz misiu"? Przyniósł ją skądś mój mąż, a że podobno tiramisu znaczy "poderwij mnie", to jakoś mi spasowało określenie czasu. Do kupy wychodzi "Poderwij mnie TERAZ, misiu!" :D
Wiem, bardzo śmieszne ;D
tiramisu